Tuesday, 23 July 2019

filtri finestrini

Nieoceniona, niedoceniona wartość pisania, ciągle za mało o tym pamiętam ile później wynoszę z czytania. I teraz tak nawet do mnie dociera, że nieidealność komunikacji zawiera się w jej esencji, i że mało to jest istotne, to jest po prostu przelewanie jednej substancji przez sitko i zawsze coś się uleje, na razie nie ma alternatyw. Deal with it.

Nawet jak widzę tylko malutkie okienko, to jedyne, co muszę zrobić - to pamiętać, że większe okna istnieją, nawet jeśli nie są teraz w mojej dyspozycji. Jak małe okna istnieją w rzeczywistości, jak w ogóle zrozumieć ten koncept, przez jakie okno patrzy człowiek, który zabija swojego 5letniego synka i rzuca się pod pociąg. Depresja zacieśnia okna.

Jestem w szczytowej formie ekstrawertycznej intuicji, pływam i pławię się w bezkształtnych opcjach na przyszłość i nie do końca wiem, co jest powodem tego stanu, że chcę rzucić się w hiperaktywność, przypadkowość i być w tej przypadkowości zupełnie świadoma, nieważne są przełożenia na rzeczywistość tylko raczej czucie się bliżej siebie tej którą się lubi bardziej niż mniej.

No comments:

Post a Comment