Monday, 23 July 2018

5. wiem co robic i nie wiem co z tym zrobic

przeczytałam na wikihow 5 kroków jak przeżyć brejkap
sama mogłabym napisać antyporadnik:

1. Idź z nim na kawę. 
Wyjście na kawę to idealny sposób aby powdychać jego feromony, popatrzeć na jego śliczne kostki i prawie błagać o ulżenie swojemu zapomnianemu ciału. To również perfekcyjny moment, by jeszcze raz odegrać mamuśkę płacąc rachunek, przypomnieć sobie jego ulubione smaki i powspominać wspólne podróże. Ubierz się w śliczną sukienkę i pośmiejcie się jak twoja dupa nie mieści się na siodełku roweru, który sprezentował ci z okazji rozstania.

2. Poproś go o kolejną szansę.
Spytaj czy po tym jak przyjechałaś dla niego. Samochodem. Zostawiając wszystko. Do kraju oddalonego o 1700 km od Twojego
czy możesz jeszcze coś zrobić by to uratować?

(hint: nie)

3. Pooglądaj wasze zdjęcia.
Kilka klików i już jesteś na prostej drodze do romantyzacji wszystkiego. Bo co w ogóle było z nim nie tak?

4. Spytaj czy możesz na niego liczyć jakbyś umierała.
Odpowie: no właśnie właśnie, chciałem cię poprosić, żebyś mnie podwiozła na operację za kilka miesięcy.

Nie było mi dobrze, on nigdy nie chciał się zaangażować, a ja byłam kłębkiem nerwów. Teraz chcę umrzeć jak wracam ze spotkania z nim i właśnie dlatego nie powinnam go spotykać. Kropka. Higiena mózgu, duszy, serca

Saturday, 14 July 2018

4. notes to self

Wszystko kręci się w sposób mało kontrolowany.
Już jak to piszę, to się cieszę, m a ł o k o n t r o l o w a n y.
Łamią się serca, w miejsce złamań słoneczniki i spodnie od piżamy. Codziennie poznaję człowieka, uzależniłam się od tindera, chcę poznać tyle ludzi, ile się da przed zwariowaniem. Biegam, czytam, oglądam filmy, pracuję, pocę się i stąd wiem, że lato się zaczęło.

M., ten co mi zapisał swój numer w Barze Big Star, ten, z którym oglądaliśmy remont Ukrzyżowania Św. Piotra, ten, który w łóżku oznajmił, że nie wie, czy jest into women. Ten, który zbombował mój wypad do Berlina, dotknął pleców z Magnolią w tle, wyśmiał seksualne potrzeby, zrobił ogromne succhiotto, spędził ze mną sobotę i tym samym wprowadził martwość w mój dom.


20 godzin, z których leczyłam się dwa tygodnie. Zawsze będę anxious, niech ktoś to pokocha. 


Wywiad w radiu, nigdy nie odsłucham. Zapłakane pocałunki z Jerusą. Dotykanie kobiecego ciała, podobnego, miękkiego, dotykanie wrażliwości, dotykanie prawie że siebie. Kogoś, kto przyszedł i wreszcie powiedział

Jak mogę ci pomóc?
Ludzie wracają. Ludzie chcą ruchać ci dupę, zjeść z tobą jajecznicę, mało kto chce być z tobą na końcu. Znaleźć siłę w byciu niekochaną, 

Jestem na początku powrotu do siebie, podekscytowana i zaniepokojona.

Ludzie oscylują, wyjeżdżają, może nie tyle są dobrzy, co nie są niedobrzy. 3 tygodnie myślenia, że mam raka zainspirowało mnie big time, muszę kupić badmintona i rozpocząć bloga modowego. Nie jestem specjalna i to jest wspaniałe. 
A już jutro wielki dzień, w którym będę odbierać pozostały dobytek od Maura, z milionem scenariuszy, z nienawiścią i radościa, że zobaczę tego idiotę. 

Popkulturowe referencje, które rozwalił mój system: Zapach mężczyzny, It.