Okej, obietnica pisania jak jest dobrze, nie może się ziścić, a przecież to będzie prawdziwy skarb wrócić sobie do tych dobrych filtrów, a raczej świadomych mentalnych wyborów prowadzących do dobrego samopoczucia*.
*dobre samopoczucie to wciąż termin, który wywołuje poczucie winy
Czuć się dobrze to duże okno. I to pewnie mówi ENTP, ale czuć się dobrze to niezapominać, że jestem zdolna do wykorzystania tego, co jest tam w świecie dla mnie. Nie muszę, ale mogę. To tak jak z tym kinem pod domem i muzeum 5 km dalej, nie muszę, ale mogę i mam zdolność fizyczną.
Wdzięczność za dwie nogi, bo przecież to wcale nie jest oczywiste. Ciało, które mnie nosi po tym padole, pozwala mi robić fikołki i podąża za mózgiem. Porzucenie terapii przynosi dyscyplinę, już nie ma tej wymówki (której nawet nie wiedziałam, że jest) że od jutra się ogarnę, że mam to appoggio w postaci Aśki; zamiast tego jest dyscyplina, która wynika z jakiegoś dziwnego szacunku do siebie. Czemu mam żyć w syfie, brudzie, brzydko?
Mati opowiedział mi, jak właściwie Silvia opowiedziała mu o mnie. Wysłała mu mnie jako przykład osoby pięknej na zewnątrz i w środku. W h a t ? Czyli w czasie rzeczywistym, gdy ja gdzieśtam czułam się jak gówno i pijana powietrzem zbijałam na skuterze siniaki na kolanach, ktoś mnie widział jako przykład czegoś/kogoś pięknego. Przecież to jest nieodgadnione.
Wpadł mi zupełnie nowy koncept traktowania partnera jak człowieka, chociaż dotychczas rękami i nogami zapierałabym się, że tak, że przecież, że ocb. I nagle dotarło, jak bardzo zalany magicznym myśleniem mózg kazał mi patrzeć na chłopaków jak na coś czarno-białego co w dodatku jest stworzone, żeby mówić coś o mnie. Więc biały, jak wypełnił oczekiwanie i czarny jak zrobił coś co godziło w moje bardzo delikatne mniemanie o sobie. Nie jest to trudne ćwiczenie, gdyż delikatne mniemanie o sobie to ciągle mój domyślny stan. Tylko że wtedy wszystko boli. A gdyby tak znowu uwierzyć sobie, że może jestem fajna, że może można mnie kochać zupełnie (mając swoje filtry, filmy i automatyzmy), że można chcieć zanurzyć się we mnie i fantazjować o moim zapachu, a ciągle mieć na plecach swoje demony. I że można też myśleć, że na wszystkie dobre rzeczy jest też milion mało przyjemnych, że można to myśleć o mnie. Spektrum jest ogromne i tylko próba zaakceptowania go otworzy drzwi dla miłości.
Poprawiam cv, wyciskam to życie.
A do ojca się dzwoni, żeby spytać czy wszystko będzie dobrze. Jest mi to winien.
(mentorzy na jutubie, ograniczone sociale)
(mentorzy na jutubie, ograniczone sociale)
Moje zachowanie świadczy o mnie. Twoje zachowanie świadczy o Tobie. Nie o mnie.
